Tag moralność

wątpliwość

Film Johna Patricka Shanleya łączy w sobie – co najmniej – dwie unikalne cechy. Jest dziełem wyjątkowo ascetycznym w środkach wyrazu i jednocześnie skrzy się od wieloznaczności i różnych kierunków interpretacji. Wątpliwość porusza kilka problemów i nie oferuje łatwych odpowiedzi pomimo do bólu jasnych postaw głównych bohaterów.

poster, Wątpliwość

Ascetyczność filmu o którym mowa widoczna jest w każdym punkcie rzemiosła kinowego: od skromnej grupy głównych postaci, przez oparcie całego przekazu niemal wyłącznie na ich grze, aż do teatralności ekranizacji (film jest zresztą ekranizacją sztuki teatralnej reżysera) – miejsce akcji ogranicza się ledwie do paru pomieszczeń i okolic kościoła. Ten efekt wzmagany jest jeszcze statyczną pracą kamery, która jest wyłącznie biernym, pobocznym obserwatorem pokazywanych zdarzeń.

Czytaj dalej

Share on Facebook

Dwugłos o ojcostwie

Te filmy warto oglądać obok siebie. W dowolnej kolejności. Mam na myśli Broken Flowers Jima JarmushaNie wracaj w te strony Wima Wendersa. Filmy o których mowa, w pewien szczególny sposób się uzupełniają. Oglądają podobne (te same?) sytuacje z dwóch różnych punktów widzenia. Jednocześnie są ciekawą ilustracją podejścia tych dwóch autorów. Jarmush i Wenders poniekąd dokonują pewnych ważnych życiowych rozliczeń. Czytaj dalej

Share on Facebook

Pan i władca

Oto Peter Weir nakręcił film dobry. Dobry film „marynistyczny„. Czerpiący z pewnych kanonów filmu przygodowego i wojennego. Kapitalnie oddający klimat przedstawianej epoki. Z naprawdę udanymi rolami Russella CrowePaula Bettany.Uprzedzam od razu – to nie jest opowieść klasy „Gladiatora”. Zatem ci, którzy kochają R.Crowe za Gladiatora nie otrzymjają niczego podobnego w „Master and Commander: The Far Side of the World„. Film Weira to historia dla miłośników filmów o morzu i twardych ludziach starających się przetrwać w tym żywiole. „Pan i władca” to wynik kolejnego mezaliansu (?) Australijskiego reżysera z kinem gatunkowym. W efekcie mamy kunsztownie zrealizowany film z czasów wojen napoleońskich. Film przygodowy i wojenny. Daleko mu do mrocznych tajemnic z „Pikniku pod wiszącą skałą” (1975), wizjonerskiej „Ostatniej fali” (1977), czy moralizatorskich motywów z „Bez strachu” (1993). Zdecydowanie bardziej jest to kino zbliżone do wojennego „Gallipoli” (1981), czy czysto obyczajowej „Zielonej karty” (1990).

Master and Commander: The Far Side of the World

Czytaj dalej

Share on Facebook

Helikopter w ogniu

Ridley Scott zawsze mnie fascynował. Nawet jego nieudane produkcje – np. „G.I.Jane„, czy „Hannibal” – miały charakterystyczny rys mistrza – wyśmienite wyczucie materii kina. Jego filmy zawsze były perfekcyjnie zmontowane, posiadały znakomite wyczucie tempa i rytmu opowiadanej historyjki. Towarzyszyła temu maestria w operowaniu nawet zgranymi motywami fabryki snów – Hollywood (gwiazdorskie obsady, wyczucie stylu gatunku). Scott umie przy pomocy środków współczesnego kina niesamowicie sprawnie opowiadać nawet banalne historyjki. Nade wszystko jednak to mistrz gatunku.

Black Hawk Down

Czytaj dalej

Share on Facebook

Copyright © camera-obscura
autorskie recenzje filmowe | Krzysztof Kudłacik

Zbudowany w oparciu o Notes Blog Core
Powered by WordPress