Ponieważ ostatnio poznałem film Wernera Herzoga Zły porucznik (The Bad Lieutenant: Port of Call – New Orleans, 2009). Ponieważ jest to remake oryginalnego, skandalizującego obrazu Abla Ferrary z 1992, nie miałem innego wyjścia, jak odświeżyć sobie Złego porucznika z Harveyem Kaitelem w roli głównej. Zrobiłem to wczoraj.Oto jaką ciekawostkę dostrzegłem. Scena w której porucznik odwiedza kościół w którym dokonano brutalnego gwałtu na zakonnicy. Główny bohater spędza noc w kościele, rankiem się budzi na ławce, wstaje i zmierza do wyjścia. A cóż widać nad głową porucznika? Polski trop.
Oto on:
Nie wiem, skąd autorzy Złego porucznika (1992) znaleźli się niespodziewanie w polskim kościele? Być może to jakaś świątynia Polonii amerykańskiej, a być może rzeczywiście w poszukiwaniu oryginalnych lokalizacji sceny w kościele kręcono w naszym kraju? Pierwsze wyjście wydaje mi się bardziej prawdopodobne, ale pewności nie mam.
Ot, taka ciekawostka.

może w istocie kręcono w Polsce. Technicznie to przecież możliwe…
też tak myślę, tym bardziej, że zważywszy na datę kręcenia tego filmu, plan w Polsce musiał być baaardzo tani