Życie na ekranie

Telewizja wkroczyła w nasze życie w latach 50-tych, zajmując w nim zaszczytne miejsce, jednak dopiero lata dziewięćdziesiąte przyniosły jej agresywny atak na ludzką prywatność. Programy typu „reality show, zwane także „real tv, biją rekordy oglądalności. Pościgi za przestępcami, pełne przygód niebezpieczne wyprawy, romantyczne podróże służące kojarzeniu par lub po prostu śledzenie życia codziennego mieszkającej wspólnie grupy ludzi – to wszystko fascynuje i bawi widzów, lecz całkowicie pozbawia tajemnic i odziera z prywatności ich gwiazdy. Producenci zakładają jednak, że taka właśnie musi być dzisiejsza telewizja – znudzonego widza rozerwać mogą już tylko programy najbardziej drapieżne i brutalnie odsłaniające prawdę (bo przecież widz wierzy, że są one prawdą).

O tym właśnie opowiada film Rona Howarda „Ed Tv, którego bohaterem jest przeciętny Amerykanin, tytułowy Ed, decydujący się, z braku życiowych perspektyw, wystąpić w programie typu „real tv. Kamery zainstalowane w jego domu oraz kilku operatorów mają przez miesiąc śledzić pozornie zwykłe życie Eda i jego rodziny, co będzie transmitowane przez podupadający kanał telewizyjny. Program ma być dla kanału sposobem na zwiększenie oglądalności, dla Eda zaś – sposobem na zrobienie czegoś ze swoim życiem. Tak też się staje: „Ed Tv staje się programem sezonu, a Ed – jego mega-gwiazdą.

Pojawia się jednak problem: bohater zakochuje się w dziewczynie, która ma dość ciągłego bycia na wizji. Jak zatem pogodzić miłość i sławę? Jak uporać się z ciągłą obecnością podglądaczy, którzy ani na krok nie odstępują Eda? Na pytanie to odpowiedzieć musi sobie przede wszystkim bohater, ale także producenci programu i widzowie – nie tylko ci oglądający program „Ed Tv, ale także ci oglądający film Howarda. Czy sława warta jest poświęcenia wszystkiego, co się w życiu liczy, a więc miłości i bliskich? Czy bycie gwiazdą może zastąpić kontakty z przyjaciółmi i rodziną? Czy miłość widzów jest prawdziwa, czy też bierze się tylko z podziwu dla popularności?

Film „Ed Tv” próbuje odpowiedzieć na te pytania, tworząc obraz zwykłego człowieka, który nagle stając się sławny, przestaje radzić sobie ze swoim życiem. Nie potrafi odróżnić rzeczywistości od fikcji, zaczyna tracić poczucie własnej wartości i zupełnie nie wie, czego chce. Demaskuje także mechanizmy tworzenia „reality shows pokazując „od kuchni sposób, w jaki takie programy powstają. Okazuje się, że „reality wcale nie jest do końca prawdziwa, lecz w dużej mierze ustawiana, a bohater często sterowany przez producentów. To, co widzimy na ekranie to produkt końcowy rozmów telefonicznych, licznych rad i sugestii, które bohater musi wcielać w życie, jeśli nadal chce występować w programie. A jeśli już występować nie chce? Takiej możliwości nie ma.

Matthew McConaughey w roli Eda przekonuje widzów, że z telewizją nie ma żartów. Jest jednocześnie zafascynowany i przerażony jej możliwościami: ona czyni z człowieka bożyszcze tłumów, ale później przeżuwa go i wypluwa, zostawiając z niego jedynie zewnętrzną powłokę. Nie ma też od niej ucieczki, bo producenci mają swoje sposoby na krnąbrne gwiazdy i nie należy z nimi zadzierać. Doskonała jest także Jenna Elfman w roli Shari – ukochanej Eda, która porzuca go, bo telewidzowie w plebiscytach żądają jej eliminacji z programu (czyż nie tak właśnie funkcjonuje emitowany już w kilku krajach „Big Brother?), a ona ma już dość ingerencji telewizji w jej życie prywatne. Woody Harrelson, jako brat Eda opętany pragnieniem zrobienia telewizyjnej kariery jest uosobieniem bezmyślnej tęsknoty za sławą, marzenia o wielkości bez względu na jej konsekwencje.

„Ed Tv” to film fascynujący i jednocześnie przerażający, jeśli weźmie się pod uwagę fakt, że reality shows to przyszłość współczesnej telewizji. Programów wykorzystujących prywatność jest coraz więcej, a widzowie wydają się je uwielbiać. A więc będzie ich więcej, i więcej, i więcej. Tylko dokąd nas to zaprowadzi? Pewnie prosto do mieszkania Eda.

Ed Tv, USA, 1999. Reż.: Ron Howard. Scen.: Lowell Ganz, Babaloo Mandel. Zdj.: John chwartzmann. Muz.: Randy Edelman. Występują: Matthew McConaughey, Jenna Elfman, Woody Harrelson, Martin Landau, Ellen DeGeneres, Liz Hurley, Rob Reiner

styczeń 2001r.

Share on Facebook

Dodaj swoją opinię

Copyright © camera-obscura
autorskie recenzje filmowe | Krzysztof Kudłacik

Zbudowany w oparciu o Notes Blog Core
Powered by WordPress