Kategoria: klapsy

„Wataha 2” klisze i uprzedzenia

 

„Wataha 2” mnie zawiodła.

Zarówno jako rozrywka, jak i kryminał. To o tyle silny zawód, iż pierwszą odsłonę serialu kryminalnego przyjąłem doskonale. Świetnie napisane role, rewelacyjne zdjęcia cudownego zakątka Polski jakim są Bieszczady. A przede wszystkim uniwersalna fabuła, które może spotkać dobra recepcja poza naszym krajem. A to cecha bardzo rzadka jak chodzi o naszą kinematografię.

Co poszło źle w części drugiej?

Pierwszy odcinek części drugiej „Watahy” nie zapowiadał katastrofy. Zaczyna się z rozmachem – Straż Graniczna odnajduje masowy grób z ciałami nielegalnych migrantów. I już tutaj łapiemy się na rozczarowaniu – skąd znamy ten schemat? Nie, nie z uniwersalnej recepty Afreda Chitchocka („najpierw musi być trzęsienie ziemi, a potem napięcie musi już tylko rosnąć”). Ten schemat znamy z pierwszej części, gdzie intrygę zainicjowało morderstwo na grupie przyjaciół ze Straży Granicznej.

Continue reading „„Wataha 2” klisze i uprzedzenia”

polski wątek złego porucznika

Ponieważ ostatnio poznałem film Wernera Herzoga Zły porucznik (The Bad Lieutenant: Port of Call – New Orleans, 2009). Ponieważ jest to remake oryginalnego, skandalizującego obrazu Abla Ferrary z 1992, nie miałem innego wyjścia, jak odświeżyć sobie Złego porucznikaHarveyem Kaitelem w roli głównej. Zrobiłem to wczoraj. Continue reading „polski wątek złego porucznika”

Atak Klonów – niska rozrywka na wysokim poziomie

Część druga, nazywana z angielskiego epizodem drugim, to film, jak pozostałe „Gwiezdne Wojny„, nie dla każdego. Tak samo, jak nie dla każdego przeznaczone są przygody Indiany Jonesa albo seria „Powrotów do przyszłości”. Nie chcę powtarzać sloganu, że to kino dla dzieci, zarówno tych starych jak i młodych, ale taki właśnie był zamiar twórczy Lucasa. Film nie potrzebuje dogłębnej analizy znaczeń oraz poszukiwania drugiego i trzeciego dna, bo nic takiego tu nie występuje, a przynajmniej nie bardziej niż w oryginalnych „Gwiezdnych Wojnach”. Jest to natomiast produkt Hollywoodu i to produkt nie byle jaki.

Star Wars: Episode II - Attack of the Clones

Continue reading „Atak Klonów – niska rozrywka na wysokim poziomie”

Ryzykowna Gra

Przeniesiony w realia współczesnego Las Vegas, remake gangsterskiego filmu z 1959 roku. Wypuszczony na warunkowe zwolnienie Danny Ocean (George Clooney), błyskotliwy, lecz nieco pechowy złodziej, postanawia wrócić do branży w wielkim stylu. Organizuje skok życia na depozyt trzech największych kasyn w Las Vegas, a przy okazji chce wyrównać osobiste rachunki z Terrym Benedictem (Andy Garcia), antypatycznym właścicielem owych kasyn.Bajecznie bogaty Benedict jest obecnym partnerem jego byłej żony (Julia Roberts).

Ocean’s Eleven

Continue reading „Ryzykowna Gra”

Bromski i Zanussi nagrodzeni

Jeszcze tego samego dnia, kiedy dodałem recenzję „To ja, złodziej” usłyszałem w PR3 wywiad z Krzysztofe Zanussim w którym informował, że Jacek Bromski dostał nagrodę za najlepszy scenariusz na Wine Country Film Festival w Kalifornii. W ten sposób jury tego festiwalu nagrodziło „To ja …”. Ponadto na tym samym festiwalu wyróżniono odtwórcę Jaja – Janka Urbańskiego.

Na tym samy festiwalu za najlepszą reżyserię nagrodzono „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”.

Kallafiorra kawałek

„Kallafiorra” strawiłem bez kłopotu i nawet się bawiłem. To udany film offowy. Kręci się wokół dość serio potraktowanych pytań: jak realizują swoje ideały młodzi? Skąd czerpią natchnienie? Czy mają jakiś realny cel do osiągnięcia? itd. Zabawnie nakręcony film – „wideoklip”. Zabawy obrazem: co jest bardziej realne – to, co się „kameruje”, czy efekt tej czynności? [nota bene: dla mnie jeden z dwóch, trzech głównych filarów „Blair Witch”]. Już zupełnie powierzchownie rzecz ujmując – rodzima wersja „clubbingu”. Choć dla mnie mniej treściwa niż np. „Egoiści”, czy „Egzekutor”. Pozostawiłem na taśmie, bo chyba warto.

Klapsy i inne ścinki

Co będzie w tym dziale? Otóż od zawsze chciałem mieć możliwość publikowania efemeryd – dziwnych uwag na marginesie, często prywatnych i mocno subiektywnych, fragmentów, zapisów czynionych na gorąco – zatem nigdy nie gotowych do końca. Chyba takie materiały będą się tu pojawiać. Innymi słowy – „recenzje częściowe”.

Proszę zatem o wyrozumiałość.