Kategoria: recenzje krzycha

Władca Pierścieni – Drużyna Pierścienia

Ten film jest już klasyką. Trzeba go obejrzeć. I nie ma tu znaczenia, czy jesteś przypadkowym konsumentem sztuki filmowej, czy może zaprzysiężonym fanem dzieł(a) J.R.R.Tolkiena. „Władca Pierścieni – Drużyna Pierścienia” to jazda obowiązkowa. Uwaga: poniższy tekst może zawierać spoilery. Continue reading „Władca Pierścieni – Drużyna Pierścienia”

No tak, wszystko przez te stygmaty

Co do „Stygmata” w reżyserii Ruperta Wainwrighta mam dośc nieokreślone odczucia. Ocena tego filmu zależy – tak mi się wydaje – od jego zakwalifikowania pod względem gatunku. Inaczej ona wypadnie, gdy uznamy „Stygmata” za film o religii – religijności. Inaczej, kiedy włożymy go do szufladki z „satanistycznymi” horrorami. Continue reading „No tak, wszystko przez te stygmaty”

Bromski i Zanussi nagrodzeni

Jeszcze tego samego dnia, kiedy dodałem recenzję „To ja, złodziej” usłyszałem w PR3 wywiad z Krzysztofe Zanussim w którym informował, że Jacek Bromski dostał nagrodę za najlepszy scenariusz na Wine Country Film Festival w Kalifornii. W ten sposób jury tego festiwalu nagrodziło „To ja …”. Ponadto na tym samym festiwalu wyróżniono odtwórcę Jaja – Janka Urbańskiego.

Na tym samy festiwalu za najlepszą reżyserię nagrodzono „Życie jako śmiertelna choroba przenoszona drogą płciową”.

Złodziej poszukuje gniazda

Po obejrzeniu „U Pana Boga za piecem” (1998) nie wpadłem w szczególny religious tremens (lub coś równoważnego), ale film obejrzałem z pewną przyjemnością. Teraz – kiedy już znam „To ja, złodziej” (2000) wiem napewno, co było źródłem mojego ukontentowania przy „U Pana Boga za piecem”. Otóż Bromski ma genialne wyczucie polskiej rzeczywistości. A to już pewna rzadkość. Continue reading „Złodziej poszukuje gniazda”

Spike Lee – Autobus

Spike Lee to jeden z moich ulubionych reżyserów. Jestem przeświadczony, że to jedyne – i jedyne interesujące zjawisko, które można w pewnym sensie podciągnąć pod szyld „czarnej” kinematografii. Nie jest to twórca, który zaledwie opowiada o murzyńskiej społeczności w Stanach Zjednoczonych. On w niej żyje i ją współtowrzy. Zna ją od środka – jest świadom jej przewag i ułomności. Z właściwym sobie talentem obrazuje swoich murzyńskich współbraci. Ale nie jest to wyłącznie faktograficzny opis obyczajów i losów. Wręcz przeciwnie: to diagnoza. Często surowa. Ale zawsze uczciowa i rzetelna. Continue reading „Spike Lee – Autobus”

Kallafiorra kawałek

„Kallafiorra” strawiłem bez kłopotu i nawet się bawiłem. To udany film offowy. Kręci się wokół dość serio potraktowanych pytań: jak realizują swoje ideały młodzi? Skąd czerpią natchnienie? Czy mają jakiś realny cel do osiągnięcia? itd. Zabawnie nakręcony film – „wideoklip”. Zabawy obrazem: co jest bardziej realne – to, co się „kameruje”, czy efekt tej czynności? [nota bene: dla mnie jeden z dwóch, trzech głównych filarów „Blair Witch”]. Już zupełnie powierzchownie rzecz ujmując – rodzima wersja „clubbingu”. Choć dla mnie mniej treściwa niż np. „Egoiści”, czy „Egzekutor”. Pozostawiłem na taśmie, bo chyba warto.

Klapsy i inne ścinki

Co będzie w tym dziale? Otóż od zawsze chciałem mieć możliwość publikowania efemeryd – dziwnych uwag na marginesie, często prywatnych i mocno subiektywnych, fragmentów, zapisów czynionych na gorąco – zatem nigdy nie gotowych do końca. Chyba takie materiały będą się tu pojawiać. Innymi słowy – „recenzje częściowe”.

Proszę zatem o wyrozumiałość.