Kategoria recenzje krzycha

To był plan doskonały

Oto ponownie Spike Lee zapalił skręta i pognał swoje muły do przodu. Plan doskonały (Inside man) to kolejna wyprawa genialnego reżysera w region kina gatunkowego. Wyprawa porywająca. Nie można tego inaczej ocenić – to doskonały film.

poster, Plan doskonały

Czytaj dalej

Share on Facebook

9 kompania. Polecam

Rosyjska – choć raczej: radziecka – kinematografia ma bogate zaplecze filmów wojennych. Jak łatwo się domyślić są to produkcje z czasów imperium sowieckiego. Ich rola była wtedy jasna – miały mitologizować wojnę – tzw. wojnę narodowowyzwoleńczą: tu – przeciw byłemu sojusznikowi – III Rzeszy.

poster "9 kompania"

Wystarczy wspomnieć Siergieja Bondarczuka i jego filmy. Któż z nas nie pamięta Losu Człowieka lub Lecą łabędzie? Epika, monumentalizm, bohaterstwo, los itd. Wszystko służyło jednemu, prostemu, ideologicznemu celowi: gloryfikacji władzy komunistycznej jako zdolnej do przeciwstawienia się faszyzmowi. Jednak mimo to, były to generalnie warte uwagi dramaty wojenne. Niestety podzieliły los imperium sowieckiego. Czytaj dalej

Share on Facebook

brokeback mountain – przeciętność prowincji

Właśnie taka jest moja ocena: to przeciętny film. Zupełnie nie rozumiem, skąd cały szum wokół dzieła Anga Lee – wyraźnie nie jest on spowodowany zawartością samego filmu. Tajemnica Brokeback Mountain to w sumie przeciętny film dyskretnie opowiadający historię dwóch biseksualnych kowbojów – sprzedawcy maszyn rolniczych i najemnego robotnika sezonowego. Być może są to mężczyźni homoseksualni, jednak presja środowiska zmusza ich do zachowań biseksualnych. W tym ostatnim tkwi główna oś dramaturgiczna cichej opowieści tajwańskiego reżysera.

Tajemnica Brokeback Mountain

Czytaj dalej

Share on Facebook

Pan i władca

Oto Peter Weir nakręcił film dobry. Dobry film „marynistyczny„. Czerpiący z pewnych kanonów filmu przygodowego i wojennego. Kapitalnie oddający klimat przedstawianej epoki. Z naprawdę udanymi rolami Russella CrowePaula Bettany.Uprzedzam od razu – to nie jest opowieść klasy „Gladiatora”. Zatem ci, którzy kochają R.Crowe za Gladiatora nie otrzymjają niczego podobnego w „Master and Commander: The Far Side of the World„. Film Weira to historia dla miłośników filmów o morzu i twardych ludziach starających się przetrwać w tym żywiole. „Pan i władca” to wynik kolejnego mezaliansu (?) Australijskiego reżysera z kinem gatunkowym. W efekcie mamy kunsztownie zrealizowany film z czasów wojen napoleońskich. Film przygodowy i wojenny. Daleko mu do mrocznych tajemnic z „Pikniku pod wiszącą skałą” (1975), wizjonerskiej „Ostatniej fali” (1977), czy moralizatorskich motywów z „Bez strachu” (1993). Zdecydowanie bardziej jest to kino zbliżone do wojennego „Gallipoli” (1981), czy czysto obyczajowej „Zielonej karty” (1990).

Master and Commander: The Far Side of the World

Czytaj dalej

Share on Facebook

Nienawiść

„Nienawiść” oto temat kinowy tyleż popularny, co banalnie wytarty. Jednak gdyby dobrze poszukać, to dojdziemy do wniosku, że nie ma za wiele filmów skupiających się dłużej na tym fenomenie. Nie dajmy się zwieść pozorom – nie bierzmy łatwowiernie np. chęci zemsty – jakże często eksploatowanego motywu kina sensacyjnego, czy kryminalnego – wendetty za nienawiść w sensie właściwym. Dlatego ostatnio obejrzane „Nienawiść” (La Haine, 1995) Mathieu Kassovitz a oraz „Zabij ich wszystkich” (2000) Przemysława Wojcieszka zwróciły moją uwagę. Więcej – zaniepokoiły mnie. Czytaj dalej

Share on Facebook

Atak Klonów – niska rozrywka na wysokim poziomie

Część druga, nazywana z angielskiego epizodem drugim, to film, jak pozostałe „Gwiezdne Wojny„, nie dla każdego. Tak samo, jak nie dla każdego przeznaczone są przygody Indiany Jonesa albo seria „Powrotów do przyszłości”. Nie chcę powtarzać sloganu, że to kino dla dzieci, zarówno tych starych jak i młodych, ale taki właśnie był zamiar twórczy Lucasa. Film nie potrzebuje dogłębnej analizy znaczeń oraz poszukiwania drugiego i trzeciego dna, bo nic takiego tu nie występuje, a przynajmniej nie bardziej niż w oryginalnych „Gwiezdnych Wojnach”. Jest to natomiast produkt Hollywoodu i to produkt nie byle jaki.

Star Wars: Episode II - Attack of the Clones

Czytaj dalej

Share on Facebook

Kolory Raju

Obsypany nagrodami, na międzynarodowych festiwalach, film irańskiego reżysera Majida Majidi, twórcy nominowanych do Oskara „Dzieci Niebios”. Historia ośmioletniego Mohhamada (Mohsen Ramezani), chłopca uczącego się w jednej z teheranskich szkól dla ociemniałych dzieci.

Rang-e khoda

Czytaj dalej

Share on Facebook

Ryzykowna Gra

Przeniesiony w realia współczesnego Las Vegas, remake gangsterskiego filmu z 1959 roku. Wypuszczony na warunkowe zwolnienie Danny Ocean (George Clooney), błyskotliwy, lecz nieco pechowy złodziej, postanawia wrócić do branży w wielkim stylu. Organizuje skok życia na depozyt trzech największych kasyn w Las Vegas, a przy okazji chce wyrównać osobiste rachunki z Terrym Benedictem (Andy Garcia), antypatycznym właścicielem owych kasyn.Bajecznie bogaty Benedict jest obecnym partnerem jego byłej żony (Julia Roberts).

Ocean’s Eleven

Czytaj dalej

Share on Facebook

Helikopter w ogniu

Ridley Scott zawsze mnie fascynował. Nawet jego nieudane produkcje – np. „G.I.Jane„, czy „Hannibal” – miały charakterystyczny rys mistrza – wyśmienite wyczucie materii kina. Jego filmy zawsze były perfekcyjnie zmontowane, posiadały znakomite wyczucie tempa i rytmu opowiadanej historyjki. Towarzyszyła temu maestria w operowaniu nawet zgranymi motywami fabryki snów – Hollywood (gwiazdorskie obsady, wyczucie stylu gatunku). Scott umie przy pomocy środków współczesnego kina niesamowicie sprawnie opowiadać nawet banalne historyjki. Nade wszystko jednak to mistrz gatunku.

Black Hawk Down

Czytaj dalej

Share on Facebook

Władca Pierścieni – Drużyna Pierścienia

Ten film jest już klasyką. Trzeba go obejrzeć. I nie ma tu znaczenia, czy jesteś przypadkowym konsumentem sztuki filmowej, czy może zaprzysiężonym fanem dzieł(a) J.R.R.Tolkiena. „Władca Pierścieni – Drużyna Pierścienia” to jazda obowiązkowa. Uwaga: poniższy tekst może zawierać spoilery. Czytaj dalej

Share on Facebook

Copyright © camera-obscura
autorskie recenzje filmowe | Krzysztof Kudłacik

Zbudowany w oparciu o Notes Blog Core
Powered by WordPress